ZAPALENIE GRUCZOŁÓW OKOŁOODBYTOWYCH
Gruczoły okołoodbytowe to zmodyfikowane gruczoły skórne.
Występują one w pasie skórnym - symetrycznie, po obu stronach odbytu u większości ssaków drapieżnych, a także u świniowatych i jeleniowatych.
U psów są one przekształconymi gruczołami łojowymi.
Ich wydzielina ma bardzo charakterystyczny zapach, który jest tak intensywny, że kto raz się z nim zetknął zapewne nigdy go nie zapomni.
W dawnych czasach, przed udomowieniem psów, wydzielina gruczołów okołoodbytowych pozwalała zwierzętom tym na oznaczenie swojego terytorium.
Każdy obcy, zbliżający się osobnik, już ze znacznej odległości wiedział, że dany teren jest zajęty i aby uniknąć walki najlepiej trzymać się od niego jak najdalej.
Po udomowieniu psów jednak dużo się zmieniło.
Psy przestały żyć w stadach, stały się mniej agresywne, a oznaczanie swojego terytorium stało się dla nich właściwie zbędne.
Funkcja gruczołów okołoodbytniczych zaczęła powoli zanikać, a dziś wydaje się już być zupełnie zbędną. Mimo tego, gruczoły te nie uległy uwstecznieniu i u współcześnie żyjących psów sprawiają więcej szkody niż pożytku.
Dopóki właściciel nie zaobserwuje ze strony psa niepokojących objawów, nie musi on się szczególnie martwić o ich prawidłowe funkcjonowanie.
Niektóre psy przez całe życie nie odczuwają obecności owych gruczołów.
Jeśli jednak lekarz weterynarii zaleci profilaktyczne oczyszczanie ich co jakiś czas, trzeba to potraktować priorytetowo. U większości psów gruczoły okołoodbytowe oczyszczają się samoistnie podczas oddawania kału.
Nie wszystkie zwierzęta mają jednak tyle szczęścia i u niektórych osobników, trzeba usunąć wydzielinę gruczołów mechanicznie. Zabieg ten jest bezbolesny i można wykonać go w każdym gabinecie weterynaryjnym.
Niekiedy zdarza się, że jeden lub oba gruczoły zostaną zaczopowane przez zbyt zagęszczoną wydzielinę. Ponieważ wydzielina owa nie może wydostać się w takim przypadku z wnętrza gruczołów, zaczyna rozpychać je od środka.
Powoduje to u psa początkowo nieznaczne swędzenie, które jednak bardzo szybko i w charakterystyczny sposób jest przez zwierzę manifestowane.
Pies odczuwa dyskomfort i próbując rozwiązać swój problem, pociera okolicę odbytu na wszystkie możliwe sposoby.
Można więc zaobserwować lizanie, gryzienie okolicy odbytu, a także ocieranie o ściany i inne przedmioty.
Bardzo charakterystycznym zachowaniem jest tak zwane saneczkowanie, polegające na tym, że pies stara się przesuwać w pozycji siedzącej, intensywnie pocierając okolicę odbytu.
Psy wykonują tą czynność szczególnie chętnie na powierzchniach chropowatych, gdyż takie właśnie zachowanie przynosi zwierzętom największą ulgę.
Często wyżej wymienionym objawom towarzyszy również nieprzyjemny zapach z okolic odbytu. Zauważywszy niepokojące objawy u swojego czworonoga, właściciel powinien niezwłocznie zgłosić się z pupilem do swojego lekarza weterynarii.
Na tym etapie, rozwiązaniem okazuje się oczyszczenie gruczołów poprzez ich fachowe wyciśnięcie. Nie jest to czynność trudna i po krótkim przeszkoleniu przez lekarza, każdy właściciel powinien nauczyć się wykonywać ją samodzielnie.
Sprawa oczyszczania gruczołów wygląda nieco gorzej, jeśli właściciel długo zwleka z wizytą w gabinecie weterynaryjnym.
Po pewnym czasie, kiedy nadmiar wydzieliny nie zostanie usunięty, w gruczołach może pojawić się stan zapalny. Im dłużej będzie on trwał, tym dyskomfort odczuwany przez psa będzie coraz większy. W zaawansowanym stadium, zaczopowane gruczoły sprawiają znaczny ból i dlatego nawet lekarz weterynarii może mieć problemy ze zbadaniem psa. Ten etap jest już niebezpieczny dla zwierząt, ponieważ poprzedza on utworzenie ropnia, bądź przetoki w gruczołach. Gdy powstały ropień pęknie, do rany zazwyczaj wdaje się zakażenie, co stanowi bardzo poważny problem, który zbagatelizowany może doprowadzić do posocznicy i śmierci zwierzęcia. Choć przypadki pękniętych ropni około odbytniczych niekiedy da się wyleczyć poprzez miejscową toaletę rany i podawanie antybiotyków, najczęściej jedynym wyjściem pozostaje chirurgiczne usunięcie gruczołów.
Ponieważ problem zatkania gruczołów okołoodbytniczych wciąż dotyczy coraz większej liczby psów, lekarze weterynarii coraz częściej zalecają ich profilaktyczne, okresowe czyszczenie.
W większości przypadków oznacza to wizyty w lecznicach weterynaryjnych raz na pół roku, bądź raz na kwartał.